Firma transportująca odpady podpisała umowę z dużym zakładem produkcyjnym. Projekt umowy przygotowała druga strona. Jak to  często w branży — wykonawca skupił się głównie na stawkach, terminach odbioru i logistyce. Sama umowa wydawała się standardowa. Przewidywała:  obowiązek terminowego odbioru odpadów,  kary umowne za opóźnienia,  oświadczenie o posiadaniu wymaganych decyzji,  przejęcie odpowiedzialności za odpady od momentu odbioru. Problemy pojawiły się, gdy podczas jednego z odbiorów Zamawiający przekazał odpady sklasyfikowane pod kodem innym niż ich rzeczywisty charakter. W dokumentacji odpady zostały oznaczone…